środa, 14 grudnia 2011

Ally Condie - Dobrani


Cały czas dążymy do doskonalenia życia. Chcemy, żeby było łatwiej, aby nasze dzieci były zdrowe i dorastały w świecie bez przemocy. Nie zawsze lubimy, gdy ktoś się wyróżnia. Często przeszkadza nam, gdy komuś wydaje się, że jest od nas lepszy, wywyższa się.

Cassia ma to wszystko zapewnione. Wychowuje się w świecie, gdzie każda rzecz  ma swój porządek. W wieku siedemnastu lat odbywa się jej Bankiet Doboru. Ta noc jest wyjątkowa dla wielu młodych ludzi. Dziewczęta mogą sobie wybrać suknię, w której wystąpią. Wyjątkowo można jeść co i ile się chce. I najważniejsze – poznaje się w końcu idealnie dopasowanego wybranka, z którym spędzi się życie.

Dziewczyna ma niewyobrażalne szczęście, jej wybrankiem okazuje się jej najlepszy przyjaciel Xander. Wszyscy jej gratulują, nie będzie musiała wiązać się z całkiem obcą osobą. Na tym się jednak nie kończy. Następnego dnia podczas oglądania swojej mikrokarty, którą każdy otrzymuje na Bankiecie Doboru, Cassia przez chwilę nie widzi twarzy swojego wybranka, ale zdjęcie Ky’a Markhama, którego również zna. Te kilka sekund wystarczy, aby w dziewczynie zasiało się ziarenko zwątpienia, które pod wpływem następnych wydarzeń kiełkuje i wyrasta.

Następnego dnia Funkcjonariuszka tłumaczy jej, że zaszła pomyłka, ktoś włamał się do systemu. Siedemnastolatka z początku jej wierzy – nie ma przecież żadnych podstaw, żeby wątpić w Społeczeństwo. Okazuje się również, że Ky jest Aberracją, nie miał więc prawa znaleźć się w puli Doboru.

Następne tygodnie układają się, jakby coś lub ktoś próbowało zbliżyć do siebie Cassię i Ky’a. Dziewczyna poznaje w kawałkach jego historię. Bardzo mu współczuje i zaczyna rozumieć, dlaczego nie wszyscy są pozytywnie nastawieni do Społeczeństwa. Oboje zdają sobie sprawę, że ich uczucia nie są już niewinne. Póki zachowują stosowną granicę i nie przekraczają poza stosunki przyjacielskie, nie łamią prawa. Z każdym dniem staje się to jednak coraz trudniejsze, a dziewczyna coraz mniej wierzy w idealność świata, w którym przyszło jej żyć.

 - Myślę, że ludzie powinni sami decydować o tym, z kim chcą się dobrać – mówię słabo.
- Do czego by to doprowadziło, Cassio? (...) Czy potem nie zaczęłabyś twierdzić, że ludzie powinni sami decydować o tym, ile maja dzieci i gdzie chcą mieszkać? Albo kiedy chcą umrzeć?

Przełomowym momentem, w którym Cassia zaczyna się buntować – na razie po cichu, ale zawsze – jest Ostatni Bankiet jej dziadka, podczas którego wręcza jej stary tekst. Słowa na grubym papierze są pisane ręcznie, a przecież nikt już nie umie posługiwać się długopisem. Słowa wiersza bardzo poruszają dziewczynę i sprawiają, że nabiera ona siły do walki.

Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy,
Starość u kresu dnia niech płonie, krwawi;
Buntuj się, buntuj, gdy światło się mroczy.
Mędrcy, choć wiedzą, że ciemność w nich wkroczy-
Bo nie rozszczepią słowami błyskawic-
Nie wchodzą cicho do tej dobrej nocy.*
 
Każdy posiada trzy tabletki: zielona uspokaja; niebieską zażywa się w nagłych sytuacjach; a czerwona jest dla wszystkich wielka tajemnica.
 
Społeczeństwo. Ludzie nie mogą wybrać w co się ubierają, co i kiedy jedzą, z kim się zwiążą, gdzie mieszkają, pracują. Zakazane jest posiadanie jakichkolwiek przedmiotów osobistych, poza jednym zarejestrowanym artefaktem. Co kilka nocy są kontrolowane sny, żeby we wczesnym stadium zapobiec niepożądanym zmianom w psychice. W każdej możliwej dziedzinie jest ograniczana wolność i zabierany wybór.

 Bram łamie właśnie kolejna zasadę, która zabrania biegać w miejscach publicznych.

 Cassia zadaje sobie coraz więcej pytań. Czy zdjęcie Ky’a na mikrokarcie było faktycznie jakimś głupim żartem? Co jest skutkiem połknięcia czerwonej tabletki?  Czy społeczeństwo jest rzeczywiście nieomylne, czy może jednak decyzje podejmowane „z góry” nie są bez wad? Wątpliwości się mnożą. A zmiana zachodząca w do tej pory przykładnej obywatelce nie zostaje niezauważona...

- Hodowca w Arboretum miała całe pole marchwi. – Twarz mojej mamy zmienia się nagle, rozjaśnia. – Och. Cassio. To było takie piękne.


* fragment wiersza Dylana Thomasa, Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy.

11 komentarze:

She pisze...

Jestem podekscytowana. Ja podekscytowana ksiazka z gatunku fantasy. O matko. Świat sie konczy. DZIEKUJE :)

Querida (Sammie) pisze...

Bardzo podobała mi się ta książka. :)
I ojejku, masz świetnie zaznaczane cytaty, normalnie się napatrzeć nie mogę. ;))

Gosiarella pisze...

Uwielbiam Dobranych to jedna z moich ulubionych pozycji :) Nie mogę się już doczekac kontynuacji!

tetiisheri pisze...

Książka zapowiada się bardzo interesująco. A byłby to miły przerywnik w moich dotychczasowych lekturach. Serdecznie pozdrawiam.

Taki jest świat pisze...

Świetna recenzja :)

Bujaczek pisze...

Jestem jej bardzo ciekawa.

Magda pisze...

nie czytałam i bardzo żałuje, bo książka wydaje mi się ciekawa :)

Catalina pisze...

Czytałam i książka jest naprawdę świetna ;) Dorwałam ja zaraz po premierze i teraz nie mogę się doczekać kolejne części xD

Emily pisze...

Dobrani grzecznie czekają na półce na własną kolej i mam nadzieję dobrać się do nich w te święta :) Nie kryję, że po tylu pozytywnych recenzjach bardzo chętnie sięgnę po tę lekturę, to wręcz obowiązek :D
Pozdrawiam :D

Blair pisze...

Nie czytałam, ale nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała !

Pozdrawiam :-)

Fonin pisze...

Po "Nevie" bardzo chce przeczytać jeszcze jakąś książkę z tych antyutopijnych. "Dobrani" będa chyba doskonałym pomysłem.

Prześlij komentarz

 

Na Karuzeli Słów... Copyright © 2010 | Designed by: Compartidisimo